o mnie

Tworzę biżuterię
i kreacje inspirowane
naturą

Nazywam się Magdalena. Z wykształcenia jestem muzykiem. Zupełnie niespodziewanie stałam się podróżniczką. Obrałam jeden kierunek świata – Hawaje. Ten zakątek zafascynował mnie wciąż żywą rdzenną kulturą i bajeczną przyrodą. Tym czego doświadczyłam i zasmakowałam dzielę się na koncertach ukulele, wystawach zdjęć, prelekcjach podróżniczych oraz warsztatach i pokazach tańca. Na co dzień bawię się także muzyką z dziećmi w przedszkolu. Realizuje autorskie przyrodnicze projekty w szkole. Tworzę biżuterię i odzież inspirowaną naturą. Szyję stroje do tańca, na co dzień, na scenę. Wykonuję hawajskie flety nosowe i instrumenty perkusyjne, a także zdarza mi się upleść roślinną dekoracje do wnętrz. Zbieram życiorysy rodzimych i egzotycznych roślin -> Facebook. Od blisko 20 lat prowadzę zajęcia tańca hula, masażu lomi -> Facebook i gry na ukulele -> Facebook. Dwukrotnie współtworzyłam festiwal kultury polinezyjskiej w Warszawie. Jestem gospodynią domu na podlaskiej wsi -> Facebook. Prowadzę pracownię w Białymstoku -> Facebook. Towarzyszy mi biały kot. Jeśli jakiś pomysł skradnie moje serce – wchodzę w to, działam, realizuję, tworzę, dzielę się. Misją mojej pracy i twórczości jest rozbudzenie w odbiorcy chęci zgłębienia wiedzy i szacunku do świata przyrody – roślin i żywiołów, praktyka tradycyjnego rękodzieła, nawiązywanie bliskości z matką ziemią i ze swoim wnętrzem, fascynacja życiem.

inspiracje

zaczęło się od
pierwszego kroku
tańca Hula…

Taniec, który porusza każdą cząstką ciebie – hula. Pieśń, która przenika do kości, do głębi ziemi – oli. Przyroda, która syci obfitością   i zachwyca pięknem jakby karmiła przez zmysły- Hawaje. Tam, na środku oceanu, wśród rdzennych mieszkańców, w dzikiej Dolinie Waipi’o, bez zegarka, prądu i bieżącej wody, zanurzona w błotnym stawie taro dotknęłam bogactwa – prostoty życia. Śpiewałam, tańczyłam, oddychałam wilgotnym powietrzem – poznawałam tamtejszą sztukę. Plotłam liście, zbierałam orzechy, szukałam muszli, szyłam pau do tańca, stemplowałam pieczątką z łodygi bambusa – poznawałam tamtejsze rękodzieło. Byłam wśród ludzi ziemi. Po każdym powrocie na słowiańską ziemię coraz głębiej odczuwałam swoje korzenie, przynależność, piękno i wyjątkowość miejsca z którego pochodzę. Zaczęłam szukać wiedzy o mojej ziemi, wiedzy moich przodków, moich lasów i łąk.

warsztaty

Wszystko czego
potrzebujemy jest
w lesie i na łące…

Nasiona, orzechy, susz, patyki, łyko, kora, drewno, muszle, łupiny, sznurek lniany. Tyle wystarczy, by zanurzyć się w twórczy potencjał. Warsztaty tworzenia biżuterii naturalnej odbywają się stacjonarnie w pracowni przy ul. Sienkiewicza, w sercu Białegostoku -> Facebook. Organizuję też latającą pracownię biżuterii w ramach festiwali. Ostatnio na Tribalandze, koło Goniądza. Mogę dolecieć do Ciebie. Daj znać gdzie i kiedy.

wystawy

“Dziecko drzewo”

 

Poczułam, leśna szkoła będzie idealnym miejscem do współpracy. Zebrała się grupa dziewięciu dziewczynek. W ramach pieszych wycieczek poznawałyśmy cechy drzew, obserwowałyśmy zmiany w przyrodzie zachodzące wraz z porami roku. A ze skarbów przyniesionych do pracowni tworzyłyśmy leśne kolekcje mody. To była praca i jednocześnie wspaniała zabawa. Każde spotkanie poświęcone było innej dziedzinie sztuki. Raz czytałyśmy legendy, innym razem poznawałyśmy lecznicze właściwości drzew lub stawiałyśmy stemple z kawałków znalezionej kory. Wreszcie, gdy przyszła wiosna, uczyłyśmy się pleść wianki z liści. Na pewno nie było nudy. Wiedzę przyrodniczą można zdobywać na różne sposoby. Projekt zaangażował również mentorów z leśnej szkoły. Chciałam, żeby scalał kilka dziedzin sztuki: plastykę, muzykę, literaturę i fotografię. Zwieńczeniem pracy były dwa pokazy mody z muzyką „korzeni” na żywo: na zakończenie roku szkolnego i w Nie Teatrze, a także wystawa fotografii na Rynku Kościuszki. Autorem zdjęć jest Tomek Markowski, który dokumentuje życie leśnej szkoły od jej powstania.